piątek, 15 sierpnia 2014

"10 dziwnych dni" - 2. dzień

Przepraszam, nocowałam u koleżanki ^^"
Nie wyjaśniłam, że każdy dzień będzie z innym paringiem ^^  Albo może pisałam... Nie wiem... Gomen ^^"
Dzisiejsza notka dla wspaniałej Kisarin-san, której komentarze motywują mnie do dalszego pisania <3 

Paring na dziś: Shizuo x Izaya
***
Shizuo miał dzisiaj wyjątkowo dobry dzień w pracy. Nikt się nie stawiał, co było ogromną rzadkością, tutaj w Ikebukuro. Miał jednak nadzieję, że tak będzie do końca dnia. W końcu dzisiaj na niebie miały być spadające gwiazdy, a on szedł je obejrzeć ze znajomymi i Kasuką. Miał nadzieję, że nie zrobi przy nim nic głupiego, ani że nie pojawi się ta głupia menda.  Na samą myśli o Izayi Shizuo zgniótł papierosa trzymanego akurat w ręce.
W domu oczywiście od razu poszedł pod prysznic i gdy tylko ciepłe krople wody dotknęły jego skóry mięśnie powoli zaczęły się rozluźniały. Westchnął cicho sięgając po gąbkę i nalewając na nią płynu. Zmył z siebie brudy całego dnia po czym w samych bokserkach przeszedł do kuchni, tam zaparzył sobie obrzydliwych ziółek od Shinry które teoretycznie miały mu pomóc się opanować. Phi jeszcze ani razu nie zadziałały, rutyna rozwalania wszystkiego gdy się zirytował działała nadal. 
Uszykował sobie wszystko na piknik, żeby niczego nie kupować. 
Około dwudziestej drugiej przyszedł do niego Kasuka i razem wybrali się na polankę. Było tam również dużo innych ludzi, w większości par, albo rodzin. Rozmawiał z bratem o głupotach i starał się omijać temat pracy.  W końcu Kasuka nadal nie wiedział, że przez Izayę, tutaj Shizuo zacisnął dłonie w pięści, stracił tę pracę. Westchnął cicho i jakoś kwadrans przed północą poczuł jak koc obok niego się ugina. Spojrzał w tamtą stronę i warknął cicho. Musiał zachować spokój... ale jak skoro przysiadła się do nich ta cholerna pchła. 
- Izaya... co. ty. tutaj. do kurwy. robisz? - zapytał przez zaciśnięte zęby. Irytujący gnojek. Dobrze, że wypił dzisiaj te ziółka. 
- Gwiazdki oglądam Shizu-chan~ - uśmiechnął się jak jakiś psychopata i zaczął rozmowę z Kasuką. Zniósłby to zapewne o wiele lepiej, gdyby Izaya nie próbował co chwilę nakierowywać rozmowy na  pracę starszego Heiwajimy.  W końcu blondyn się zirytował do tego stopnia, że miał ochotę zdzielić bruneta. Niestety nie mógł. Nie mógł tego zrobić przy Kasuce, nie chciał go martwić. Tak więc z braku lepszego pomysłu nachylił się i uciszył Oriharę.  Co prawda własnymi ustami, jednak podziałało. Pchła zamilkła i w pewnym momencie, może po to by bardziej zirytować Shizuo, zaczął odwzajemniać pocałunek.  Gdzieś pomiędzy przysunięcia się Izayi bliżej do siebie, a wetknięciem mu do ust języka, blondynowi zaczęło się to wszystko podobać. 
Na szczęście lub nieszczęście pocałunek skończył się przez chrząknięcie młodszego Heiwajimy. Wszystko byłoby dobrze gdyby nie Izaya, który krzyknął na cały głos.
- A SHIZU-CHAN MNIE POCAŁOWAŁ! - i zaczął uciekać. W tym momencie w farbowanym coś pękło i wrzeszcząc swoje standardowe "IZAAAAAYAAA!" zaczął go gonić. 




Do opowiadania wybaczcie, jeżeli chcecie możecie użyć :P

2 komentarze:

  1. Aww~!!! Notka z dedykiem dla mnie dziękuję *-* dziękuję na prawdę nie wiem czym sobie zasłużyłam~!!!
    Jest świetna~!!! Biedny Shizu-chan X3 najpierw Izaya go wkurzał potem go pocałował i Shizuo się to spodobało a na domiar złego Izaya rozpowie to w całej dzielnicy XDDD
    Genialna miniaturka zmusiła mnie do uśmiechu a dziś miałam nieszczególnie dobry humor- bardzo ci dziękuje~!!!
    Wyszło naprawdę świetnie ^^ nie mogę się doczekać kolejnych~! Weeny~!!! I skoro ja cię motywuję do pisania to... nasyłam weny i motywacji~!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. łooo~~ :D ale ekstra~
    Lubię te wątki "uciszania kogoś własnymi ustami", chociaż nigdy tak za bardzo nie potrafię tego zrozumieć, ale... i tak to lubię xDD
    Podobało mi się, jak Izaya powiedział "Gwiazdki oglądam, Shizu-chan". To "gwiazdki" jakoś tak niewinnie zabrzmiało =3= bo tak ładnie zdrobnione~~ nie wiem, czasem niektóre rzeczy tak sprawiają, że się nad nimi rozklejam, chociaż niczego w nich takiego nie ma! xD właśnie tak miałam z tymi "gwiazdkami" :D
    a podsumowując~~ to mi się podobało ;> tylko czemu Kasuka przerwał? xDD

    OdpowiedzUsuń