środa, 4 lutego 2015

10. dziwnych dni - 6. dzień

Jestem...szczerze z siebie dumna, napisałam to. O dziwo... podoba mi się, pewnie za dwa miesiące już nie xD ale  nieważne Pierwszy raz piszę o żywych ludziach... bałam się jak cholera... Ale jakoś poszło.
Pairing na dziś to Phan czyli AmazingPhil i Danisnotonfire.
Enjoy ^^

......................................................................................................


 - Hej Dan co robisz? Za godzinę mamy być w  BBC, rusz tyłek! - usłyszałem zza drzwi i westchnąłem. Nagle karze się spieszyć, a dziesięć minut temu siedział na kanapie i grał w Buzz...Widziałem to, ponieważ  byłem akurat po szklankę soku. Powoli wyłączyłem komputer oczywiście specjalnie się ociągałem by wkurzyć bruneta. Śmiesznie wtedy brzmiał, zwłaszcza, gdy mówił "Dan, nienawidzę cię!" albo "Jesteś najgorszy na świece Dan", ogólnie fajnie wymawiał moje imię, gdy był czymś przejęty.
No nic, chyba rzeczywiście czas się zebrać i ubrać w coś normalnego. Hmm... co mamy najpierw. Czarne jeansy, standardzik, co dalej... może dzisiaj zamiast czarnej koszulki, ubiorę tę czarną z twarzą Jokera? Tak, chyba tak zrobię. Założyłem ją na siebie i zacząłem się zastanawiać czy coś jeszcze, chyba tylko moja czarna skórzana kurtka... i będzie git. No ale zanim kurteczkę przyodzieje, ubiorę skarpetki, czarne... pewnie są różne, ale co tam. Na nogi adidasy, włosy uczesane, przy prostowane i ułożone, dezodorant jakiś się znalazł, woda kolońska i gotowe. Dan style gotowy, wyszedłem z pokoju, od razu czołem uderzając o czoło Phila.
- Co ty... Phil co ty robisz? - westchnąłem rozmasowując czoło. Bolało jak... nie powiem co, jakby ten facet miał czaszkę ze stali.
-Czekam na ciebie, gdyby nie to, że tu stoję i gapię się w te drzwi, to pewnie nawet byś nie wyłączył komputera Dan - zaśmiał się zakrywając usta dłonią, jak to miał w zwyczaju. Miał na sobie okulary, co było dziwne, gdyż wcześniej widziałem go w soczewkach.
- Jesteś palantem Phil... - prychnąłem uśmiechając się lekko i oparłem dłoń o jego twarz, odpychając od siebie. Poszedłem w stronę drzwi, by  móc ubrać kurtkę. Jednak nie słyszałem za sobą kroków Lestera. Odwróciłem się i wróciłem do góry próbując go znaleźć. Nie miałem bladego pojęcia gdzie się podział, a to naprawdę było dziwne. Po chwili wszedłem do salon, a Philip stał przy blacie i w ręku trzymał komórkę pisząc coś. Zmarszczyłem brwi, po czym opierając się o framugę drzwi spytałem.
- O co chodzi? - rzucenie tego pytania tak jakby to była czysta oczywistość, że je zadaję sprawiło, że brunet wlepił we mnie swoje błękitne oczy. Chyba stało się coś złego, bo jego wzrok był przerażająco smutny, a oczy nie błyszczały jak zazwyczaj.
- Chris napisał, że PJ miał wypadek i jest w szpitalu, a my niedługo mamy audycję... Dan chcę do niego pojechać... - powiedział cicho roztrzęsionym głosem. Szczerze mówiąc też się zmartwiłem, jeszcze nigdy żaden z naszych teraźniejszych znajomych nie miał wypadku, w dodatku nie wiedzieliśmy nawet w jakim stanie jest PJ. Jednak wiedziałem, że mamy pracę, ale Philip się tak intensywnie i smutno we mnie wpatrywał. I jak tu takiemu odmówić? Jak tak stoi i patrzy tym swoim szczeniaczkowym uroczym wzrokiem? Wyciągnąłem komórkę, wykonałem szybki telefon do radia, na szczęśie dzisiaj mieliśmy gości, a producent był wyrozumiały, więc pozwolił nam wziąć takie wolne.
- Jedziemy, no i... ja prowadzę w tym stanie władujesz nas w drzewo...- powiedziałem szybko po czym zawiozłem nas do szpitala, oczywiście całą drogę brunet trząsł się jak przy wysokiej gorączce, więc wolałem milczeć by bardziej się nie przejął, albo co gorsza, zaczął mówić. Wiedzieć trzeba,że Phil jest gadułą, a jak jest czymś przejęty, albo się martwi to jest jeszcze większą gadułą. To było troszeczkę przerażające i irytujące, ale bardziej przerażające...
Ledwo zaparkowałem ten już wyskoczył z auta i pobiegł w stronę wejścia, pisząc do kogoś, zapewne Chrisa, wiadomość. Wysiałem szybko i popędziłem za nim, po chwili go doganiając, wbiegliśmy prawię, że do środka i Lester od razu przyległ do lady pani od informacji błagając o pomoc w znalezieniu sali 348, babka by szybko się go pozbyć powiedziała które to piętro. Przez sekundę miałem wrażenie, że Phil leci kilka centymetrów nad ziemią, tak szybko biegł, przysięgam, jakby była gdzieś limitowana edycja pluszowych lwów. Ledwo go dogoniłem, a gdy już byliśmy przy sali byłem zdyszany, a serce waliło mi w piersi. Weszliśmy do sali, gdzie na łózku siedział sobie PJ z ręką w gipsie śmiejąc się z Chrisem. W tym momencie chciałem ich zabić, ale zapewne Philip by mi nie wybaczył. Momentalnie owinął ramiona wokół szyi PJ'a i krzyknął.
-  Tak się martwiłem - serio w tym momencie szło pomyśleć, że są w związku czy coś, ale wiedziałem dobrze, że nie. Brunet już tak po prostu miał jak się martwił. Blondyn poklepał go po plecach i odkleił od siebie mówiąc przy okazji, że go ręka boli, za co oberwał ode mnie po głowie.
- Zaraz będzie cię dupa boleć, bo skopię ci tyłek za martwienie Phila, wiesz jaki on wtedy jest.... - westchnąłem, przy uważając kątem oka, że Chris z Pj'em wymienili się nieodgadnionymi przeze mnie spojrzeniami, a Lester ponownie już tego wieczoru wlepił we mnie spojrzenie. Nikt jednak nie skomentował mojego zachowania, jedynie zaśmiali się i zaczęli rozmowę.
Siedzieliśmy tak jeszcze jakieś pół godziny, po czym wywalili nas ze szpitala do domów. Pożegnaliśmy się z Christopherem i wróciliśmy do naszego mieszkanka. Tuż po rozebraniu się z kurtek, gdy już miałem iść do pokoju, brunet powiedział.
 - Dziękuję za dzisiaj Dan, naprawdę. Wiem jaki jestem irytujący gdy się martwię, a ty to zniosłeś, dziękuję - uśmiechnął się do mnie, lekko unosząc lewy kącik ust.
W tym momencie nie wiedziałem co mnie pchnęło do tego by podejść do niego i odgarnąć mu grzywkę. Ani do tego by przysunąć się i musnąć jego usta. Mógłbym powiedzieć, że to żart tak... gdyby to był jeden raz, ja jednak musiałem skosztować tych słodkich warg jeszcze jeden, dwa... nie trzy razy, by w końcu się odsunąć od kompletnie zamrożonego ze zdziwienia bruneta.
- Ummm... nie jesteś irytujący... no może trochę, ale to nic złego, że martwisz się o przyjaciół... - wyszeptałem i odwróciłem się od niego. Poszedłem spokojnie do mojej sypialni i gdy tylko dotknąłem klamki usłyszałem kroki i po chwili zostałem odwrócony, przygwożdżony do drzwi i całowany z pasją przez Philipa Lestera. Chyba znalazłem kolejną rzecz, która jest w nim "Amazing", odwzajemniłem pocałunek, otwierając drzwi podchodząc z nim do łóżka.
 - Masz zły nick Dan... powinno być danisonfire - zaśmiał się odsuwając się ode mnie ze śmiechem. Szczerze? Myślałem, że wyjdzie, jednak on po prostu usiadł na łóżku i uśmiechnął się szeroko
- Za to ty masz idealny AmazingPhilu - podszedłem do niego ściągając koszulkę i uśmiechając się na swój łobuzerski sposób. Tego wieczoru naprawdę przekonałem się jak irytujący jest Phil gdy się o coś martwi.

4 komentarze:

  1. Agrh... czemu ty musisz dawać pary których nie znam? T^T Znaczy... widziałam z nimi kiedyś jeden obrazek *bije sobie brawo* tak ciężko dać coś ze znanego mi Anime?
    Jak zwykle w takich notkach nie umiem ocenić oddania charakterów więc ten moment pomijam :3
    A co do notki:
    "fajnie wymawiał moje imię, gdy był czymś przejęty"- Tak żałuję że nie zostało to jakoś bardzo mocno podkreślone w końcówce. Niby jest o imionach i jest urocze, ale ten cytat z przodu i nawiązanie do niego w końcówce to by była idealna klamra kompozycyjna... No cóż... niewykorzystany potencja kawałka zdania a ja się czepiam... przepraszam.
    Ogólnie uważam że byłoby lepiej gdybym ich znała i wiedziała o tych wszystkich ludziach, zależnościach, nickach.... żartu o Lwach kompletnie nie zaczaiłam, choć obstawiam, że jeden z nich jest fanem i tyle...
    Także ten... wydaje mi się, że notka byłaby świetna i jest świetna ale jak się choć trochę interesuje tymi ludźmi...
    Dla mnie - przyjemnie się czytało :)
    A w którymś zdaniu uciekło ci 2 razy "a"... o tutaj "- Tk się martwiłem - serio w tym momencie szło pomyśleć, że są w związku czy coś, ale wiedziałem dobrze, że nie. Brunet już tak po prostu miał jk się martwił."
    Weny~!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za opinię ^^ jeśli chcesz ich poznać to na dole podlinkuję <3 Wielbię ich, to są jak idzie się domyślić po imionach zagraniczni youtuberzy, robią vlogi i są prześmieszni zwłaszcza razem, na dole będziesz miała linki do ich kanałów. Nie są za piękni, ale nie o to chodzi, charaktery mają po prostu cudowne, leżysz i płaczesz ze śmiechu, chociaż to zależy kto jaki humor lubi. Obydwoje lubią anime i mangi jeśli to się liczy i często o tym napomykają.
      Co do żartu o lwach...Phil ma maskotkę, której często wkleja teksty jakby ona mówiła, to jego ukochany lew. Na niektórych filmach sadza go sobie na ramieniu xD
      Jeżeli chodzi o "a" dzięki zaraz poprawię ^^ nie zauważyłam, bo mi nie podkreśliło zapewne, coś się w moim blogerze psuje.
      Co do anime... nie wiem jakie lubisz XD będzie coś z UtaPri nie wiem czy lubisz, najlepiej daj przykłady może będą wspólne ^^
      Nie rozwinęłam czegoś... damn... następnym razem niczego nie piszę na rty po tak to się kończy... staram się poprawia rozwijanie nawet tych pobocznych wątków, a tu się trafił taki niegrzeczny... Eh..
      Czepiaj się, czepiaj to bardzo dobrze mi trzeba wygarniać.
      Jeszcze jedno ten żart o lwach to takie minimum ich wspólnych dziwactwach.. .i to nie był żart właściwie... to było całkiem poważnie (musiałam poszukać XD)
      Weny nawzajem ^^


      Phil - https://www.youtube.com/channel/UCHUE4ypXKp7ZkmdWbGJNgJg
      Dan - https://www.youtube.com/channel/UCGjylN-4QCpn8XJ1uY-UOgA
      dan & phil - https://www.youtube.com/channel/UCuhwvTYFvVZjyBVXc9T7CrA

      Usuń
    2. Poprawki naniesione

      Usuń
    3. Ugh... z zagranicznymi YT'berami będzie ciężko... nie cierpię angielskiego... za to zrozumiem francuski żart we francuskim musicalu jeśli to jakoś pomoże XD
      UtaPri widziałam, lubię czekam na notkę o nich <3 Mam ci podawać tytuły?... trochę tego będzie więc....http://myanimelist.net/profile/Kiasarin <-- tu jest jakaś część tego co widziałam, a raczej większość, bo reszty nazw nie pamiętam, bo oglądałam to przed założeniem MAL'a.
      Zrozumiałam te lwy *lvl up* XD
      No to ja lecę poczytać jeszcze to z FinalFantasy~!

      Usuń